Pomnik Grzejnika Stąporków
W Stąporkowie, niewielkim miasteczku w województwie świętokrzyskim, stoi coś, czego nie znajdziesz nigdzie indziej na świecie – ponad dwumetrowy pomnik grzejnika. Nie, to nie żart i nie przypadkowa instalacja artystyczna. To hołd dla miejsca, które przez dekady ogrzewało praktycznie całą Polskę.
Żeliwny kolos wyrasta przed budynkiem Miejsko-Gminnego Ośrodka Kultury i Sportu, otoczony niewielkim parkiem z klombami i plenerową siłownią. Wokół głównego monumentu stoją kolorowe, mniejsze grzejniczki – jakby rodzina zebrała się na wspólne zdjęcie.
- gigantyczny grzejnik w skali 4:1
- historia odlewni sięgająca XVI wieku
- kolorowe mniejsze grzejniki wokół
- piękny park z klombami
- idealne miejsce na zdjęcia i rodzinne spacery
Miasto, które ogrzewało Polskę
Żeby zrozumieć, dlaczego ktoś w ogóle wpadł na pomysł postawienia pomnika grzejnikowi, trzeba cofnąć się do czasów PRL-u. Odlewnia Żeliwa Stąporków od 1956 roku była absolutnym monopolistą w produkcji grzejników centralnego ogrzewania. Nie chodziło o jakieś tam kilka procent rynku – w szczytowym okresie aż 96% wszystkich grzejników w polskich domach i mieszkaniach pochodziło właśnie stąd.
Fabryka zatrudniała w najlepszych latach około 2500 osób. Dla miasteczka liczącego dziś około 5000 mieszkańców to ogromna liczba – praktycznie każda rodzina miała kogoś pracującego w odlewni. Zakład wytwarzał rocznie około 10 milionów żeberek grzejnikowych. To trudna do wyobrażenia skala produkcji.
Tradycje hutnicze w Stąporkowie sięgają znacznie dalej niż PRL. Już w XVI wieku działała tu kuźnica Stąpor, od której wzięła się nazwa miejscowości. W 1738 roku kanclerz Jan Małachowski wybudował w tym miejscu pierwszy wielki piec.
Lata 70. XX wieku to złoty okres dla stąporkowskiej odlewni. Miasto tętniło życiem, przyjeżdżali tu znani artyści, a mieszkańcy byli dumni ze swojego zakładu. Grzejnik stał się symbolem Stąporkowa – każdy Polak miał w domu kawałek tego miasta, nawet o tym nie wiedząc.
Historia pomnika z przymrużeniem oka
Sam pomnik powstał w 1978 roku, gdy odlewnia wciąż działała pełną parą. Ktoś wpadł na pomysł, żeby uhonorować najważniejszy produkt zakładu. Rozwiązanie okazało się genialnie proste – odpowiedzialny za projekt pracownik po prostu wziął standardowy model grzejnika i powiększył go czterokrotnie.
Tak powstał żeliwny grzejnik żeberkowy o wysokości 230 centymetrów, ważący pewnie z tonę. Początkowo stał przed samą Odlewnią Żeliwa, ale później przeniesiono go w bardziej reprezentacyjne miejsce – przed obecny Ośrodek Kultury i Sportu.
Co zobaczysz na miejscu
Główny bohater to oczywiście gigantyczny grzejnik z członem T-1 – dokładnie taki model, jaki wisiał w milionach polskich domów, tylko w skali 4:1. Żeliwo ma charakterystyczny ciemny kolor, a sama konstrukcja prezentuje się imponująco. Nie każdy dzień spotyka się pomnik przedmiotu codziennego użytku.
Kilka lat temu monument otrzymał towarzystwo. Wokół głównego grzejnika pojawiło się kilkanaście mniejszych, pomalowanych na różne kolory. Te mają już naturalne rozmiary i tworzą ciekawą kompozycję. Dzieci uwielbiają między nimi biegać i robić zdjęcia.
Całość znajduje się w małym parku z zadbanymi trawnikami i klombami. Obok działa plenerowa siłownia, więc miejsce jest żywe – spotykają się tu mieszkańcy, przychodzą rodziny z dziećmi. To nie jest jakaś odgrodzona atrakcja za płotem, tylko część codziennego życia miasta.
Pomnik grzejnika bywa centralnym punktem lokalnych uroczystości i akcji społecznych. To miejsce, przy którym Stąporków celebruje swoją historię.
Smutniejsza strona historii
Kryzys gospodarczy lat 80. nie oszczędził stąporkowskiej odlewni. Zakład stopniowo tracił na znaczeniu, zamówień było coraz mniej. Ostatecznie fabrykę zamknięto w 2008 roku. Dla miasta to był cios – bezrobocie skoczyło w górę, wielu ludzi musiało szukać pracy gdzie indziej.
Pomnik nagle zmienił znaczenie. Z symbolu dumy i prosperity stał się przypomnieniem o upadku, bezrobociu i trudnych czasach. Dla starszych mieszkańców to wciąż symbol lepszych lat, dla młodszych – raczej znak tego, czego już nie ma.
Nie każdy wie, że ta przemiana znalazła odbicie w lokalnej kulturze. Młodzi artyści ze Stąporkowa tworzyli utwory hip-hopowe o swoim mieście, w których pomnik grzejnika i zamknięta odlewnia stanowiły motyw przewodni. To pokazuje, jak głęboko historia zakładu wrosła w tożsamość tego miejsca.
Dla kogo to miejsce
Pomnik Grzejnika to atrakcja dla fanów industrialnych ciekawostek i nietypowych pomników. Jeśli lubisz miejsca z charakterem, które mają prawdziwą historię do opowiedzenia – to tutaj. Nie znajdziesz tu ściemy turystycznej ani sztucznego upiększania rzeczywistości.
Rodziny z dziećmi też znajdą coś dla siebie. Dzieciaki mogą pobiegać między kolorowymi grzejniczkami, zrobić zabawne zdjęcia, a rodzice opowiedzieć, jak wyglądały grzejniki w ich dzieciństwie. To dobry pretekst do rozmowy o historii najnowszej.
Miłośnicy fotografii docenią surowy, industrialny klimat. Kontrast między masywnym żeliwem a zielenią parku daje ciekawe możliwości. Najlepsze światło jest oczywiście rano lub przed zachodem słońca.
Praktyczne informacje
Lokalizacja: Pomnik znajduje się przy skrzyżowaniu ulic Odlewniczej i Staszica w Stąporkowie, przed budynkiem Miejsko-Gminnego Ośrodka Kultury i Sportu. Z drogi krajowej nr 42 (Skarżysko-Kamienna – Końskie) łatwo trafić do centrum miasteczka.
Cena: Wstęp całkowicie bezpłatny. To miejsce publiczne dostępne przez całą dobę.
Godziny: Park jest otwarty zawsze. Można przyjechać o każdej porze, choć oczywiście za dnia widoczność lepsza.
Ile czasu przeznaczyć: Sam pomnik obejrzysz w 10-15 minut. Jeśli chcesz zrobić zdjęcia i trochę pochodzić po okolicy, zaplanuj pół godziny. Stąporków to małe miasteczko, więc warto przy okazji przejść się po centrum i popatrzeć na stare, drewniane domy z XIX wieku – są rozsiane po różnych ulicach, ale mają swój urok.
Dojazd: Najprostszy sposób to samochód. Z Kielc to około 40 kilometrów, z Skarżyska-Kamiennej około 20 km. Ekspresówką S7 do węzła Skarżysko-Kamienna, potem drogą nr 42 w kierunku Końskiego i Piotrkowa Trybunalskiego. Parking znajdziesz przy MGOKiS lub na pobliskich ulicach.
Co jeszcze w okolicy: Jeśli interesujesz się industrialną historią regionu, warto przejechać szlakiem fabryk żelaznych wzdłuż rzeki Czarnej. W okolicy są też pozostałości po dawnym przemyśle hutniczym. Osiedle Plac Wolności (tzw. stare bloki) z lat 1952-55 to ciekawa architektura z początków PRL-u – było projektowane jako nowe socjalistyczne miasto dla 5000 mieszkańców.
