Kamienny Krzyż Wąsosz
Przy drodze łączącej Końskie z Wąsoszem, w otoczeniu lasów Nadleśnictwa Barycz, stoi kamienny krzyż z połowy XIX wieku. To nieduża, ale wartościowa historycznie kapliczka, którą miejscowi nazywają Krzyżem Greinerowskim – od nazwiska nadleśnego, który ją ufundował. Obiekt ma swoją ciekawą historię, a dla miłośników regionalnych zabytków i wojennych tajemnic może być intrygującym punktem na mapie.
- oryginalna inskrypcja z XIX wieku
- piękna lokalizacja w lesie
- fascynująca historia związana z majorem Hubalem
- wotywna funkcja krzyża
- niedaleko szlaków turystycznych
Historia Krzyża Greinerowskiego z 1849 roku
Kamienny krzyż powstał w 1849 roku z inicjatywy Franciszka Greinera, ówczesnego nadleśnego, i jego żony Franciski. Wykonano go z piaskowca, który z biegiem lat pokrył się patyną nadającą mu charakterystyczny wygląd. Na krzyżu zachowała się oryginalna inskrypcja, którą kamieniarz wypisał w dziewiętnastowiecznej polszczyźnie – widać w niej zarówno poświęcenie fundatorów, jak i pewną prostotę wykonania. Napis głosi: „Fundator Nadleśny Francisek Greiner i Franciska Żona jego prosą O Zdrowaś Maryia Anno 1849”.
Krzyż od początku pełnił funkcję wotywną – był wyrazem religijnej pobożności rodziny leśniczego. Przez dziesiątki lat wyznaczał punkt orientacyjny w lesie, przy drodze do Wąsosza. Mieszkańcy okolicznych miejscowości, przechodząc obok, zdejmowali czapki, żegnali się, niektórzy przyklękali i odmawiali modlitwy. Pod krzyżem sadzono kwiaty i rośliny ozdobne, prawdopodobnie te rosnące w pobliskim lesie.
W połowie krzyża z czasem przymocowano drewnianą kapliczkę z obrazkiem Maryi, która później została zastąpiona nową skrzyneczką z daszkiem. Kilka lat temu wokół krzyża wykonano ogrodzenie przypominające szaniec okalający żołnierską mogiłę – co nabrało szczególnego znaczenia w kontekście późniejszych odkryć związanych z II wojną światową.
Tajemnica majora Hubala i leśna skrytka
Najbardziej fascynujący epizod w historii tego miejsca rozegrał się na początku lat czterdziestych XX wieku, jeszcze podczas okupacji niemieckiej. Dwunastoletnia wówczas Halina Janiszewska, córka leśniczego mieszkającego w pobliskiej leśniczówce Kamienny Krzyż, znalazła przy kapliczce zalakowaną butelkę. W środku znajdowały się fotografie majora Henryka Dobrzańskiego, ps. „Hubal” – legendarnego dowódcy partyzanckiego, który prowadził pierwszą polską akcję zbrojnego oporu przeciw Niemcom.
Do dziś zachowały się dwie z tamtych fotografii. Według rodzinnych wspomnień w butelce były również listy i dokumenty – rodzaj „hubalowej poczty kapliczkowej”, jak to określano. Nie każdy wie, że takie skrytki przy przydrożnych kapliczkach i krzyżach były jednym ze sposobów komunikacji partyzanckiej. Krzyż Greinerowski stał się więc nie tylko religijnym symbolem, ale także niemym świadkiem działań konspiracyjnych.
W zalakowanej butelce znalezionej przy Kamiennym Krzyżu w latach 40. XX wieku znajdowały się fotografie majora Hubala oraz prawdopodobnie listy i dokumenty. To jeden z niewielu fizycznych śladów działalności legendarnego dowódcy partyzanckiego na terenie powiatu koneckiego.
Odnowienie zabytku przez Lasy Państwowe
Z biegiem lat stan krzyża systematycznie się pogarszał. Piaskowiec, z którego został wykonany, ulegał naturalnej erozji, a brak regularnej konserwacji sprawiał, że kapliczka wyglądała coraz gorzej. W 2018 roku Nadleśnictwo Barycz postanowiło przywrócić zabytkowi dawną świetność.
Remont kosztował około 4600 złotych, a prace wykonała firma Nowa Sztuka z Kunowa. Wcześniej, jeszcze przed oficjalną renowacją, lokalni pasjonaci historii zabezpieczyli krzyż chromoniklową opaską zapobiegającą dalszemu uszkodzeniu konstrukcji. Dzięki tym działaniom zabytek został ocalony i może służyć kolejnym pokoleniom jako świadectwo regionalnej historii.
Odnowiony krzyż prezentuje się dziś znacznie lepiej, choć wciąż zachowuje swój historyczny charakter. Widoczne są na nim symbole Męki Pańskiej, które – w odpowiednim oświetleniu – ukazują się spod cienia: napis INRI, obcęgi, młotek, trzy gwoździe, serce, drabina i bicz.
Co zobaczyć przy Kamiennym Krzyżu
Sam krzyż to nieduży obiekt wykonany z piaskowca, ale jego wartość tkwi w detalu i historii. Warto przyjrzeć się inskrypcji z 1849 roku – zachowanej w oryginalnej formie, ze wszystkimi charakterystycznymi cechami dziewiętnastowiecznego zapisu. Symbole Arma Christi (narzędzia Męki Pańskiej) wymagają chwili cierpliwości – najlepiej widać je w pochmurny dzień lub gdy słońce nie pada bezpośrednio na kamień.
Obok krzyża stoi leśniczówka, która niegdyś była domem rodziny Janiszewskich i innych leśniczych. To właśnie mieszkańcy tej leśniczówki przez lata opiekowali się kapliczką, sadzili przy niej kwiaty i dbali o jej stan. Miejsce otoczone jest lasem, więc ma spokojny, nieco odosobniony charakter.
Samo położenie przy drodze Końskie-Wąsosz sprawia, że krzyż można łatwo zauważyć przejeżdżając lub przechodząc tędy. Nie jest to wielka atrakcja turystyczna wymagająca godzin zwiedzania – raczej krótki przystanek dla tych, którzy interesują się lokalnymi zabytkami, historią regionu lub chcą zobaczyć miejsce związane z legendą majora Hubala.
Dla kogo to miejsce
Kamienny Krzyż w Wąsoszu zainteresuje przede wszystkim miłośników regionalnej historii i osób śledzących dziedzictwo kulturowe województwa świętokrzyskiego. Dla pasjonatów II wojny światowej i historii partyzantki będzie to punkt na mapie związany z działalnością majora Hubala – jednego z najbardziej rozpoznawalnych polskich dowódców partyzanckich.
Rodziny z dziećmi mogą tu zatrzymać się na krótki postój podczas wycieczki po okolicy – to dobra okazja, żeby opowiedzieć młodszym o historii regionu i znaczeniu przydrożnych kapliczek. Sam obiekt nie wymaga kondycji ani specjalnego przygotowania – stoi przy drodze, więc dostęp jest prosty.
Fotografowie docenią historyczny charakter obiektu i leśne otoczenie. Najlepsze światło do zdjęć to godziny poranne lub popołudniowe, gdy słońce nie pada zbyt ostro i można wydobyć detale kamiennych rzeźb.
Informacje praktyczne – dojazd i zwiedzanie
Kamienny Krzyż znajduje się przy drodze łączącej Końskie z Wąsoszem, w gminie Końskie, w powiecie koneckim. Z Końskich to około 5-6 kilometrów w kierunku Wąsosza. Najłatwiej dojechać samochodem – krzyż stoi bezpośrednio przy drodze, więc trudno go przeoczyć. Można zatrzymać się na poboczu i podejść do kapliczki.
Obiekt jest dostępny bezpłatnie i przez całą dobę – to przydrożna kapliczka, nie muzeum z godzinami otwarcia. Na zwiedzanie wystarczy 10-15 minut, chyba że ktoś chce spokojnie przestudiować inskrypcje i symbole religijne – wtedy warto przeznaczyć pół godziny.
Warto połączyć wizytę przy Kamiennym Krzyżu z wycieczką do Końskich lub innych atrakcji powiatu koneckiego. W okolicy znajdują się lasy Nadleśnictwa Barycz, więc można zaplanować spacer lub przejażdżkę rowerem po leśnych drogach.
Dojazd: samochodem z Końskich w kierunku Wąsosza, około 5-6 km. Krzyż znajduje się po prawej stronie drogi.
Cena: bezpłatnie, obiekt dostępny całą dobę
Czas zwiedzania: 10-30 minut
Parking: można zatrzymać się na poboczu przy drodze
Dla kogo: miłośnicy historii regionalnej, pasjonaci II wojny światowej, rodziny z dziećmi, fotografowie
